Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień (?). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień (?). Pokaż wszystkie posty

środa, 22 września 2010

31

skłamałam dziś psychiatrze, że zasypiam około czwartej, bo wstydziłam się powiedzieć, że o szóstej, czasem o ósmej. wystarczająco źle było mi z tej okazji, że spóźniłam się 35 minut. (wizyta trwa 45.)
moim największym sukcesem w tym miesiącu jest tylko 15 minut spóźnienia na inaugurację roku szkolnego o 10 rano.
cały czas studia się nie zaczęły, cały czas jestem nimi całkiem podekscytowana. jeszcze półtora tygodnia i czeka mnie nowe, ekscytujące życie. tym bardziej ekscytujące, że trzy lata temu straciłam umiejętność uczenia się. (dziś starałam się nauczyć robić ptaszka z origami i też mi nie wyszło. ale to chyba inna para kaloszy.)
w międzyczasie spotkało mnie kilka smutnych rzeczy, ale postanowiłam o tym nie myśleć. skupiam się na planowaniu najbliższych dni, rok szkolny = rok serialowy, a te przecież same się nie obejrzą.
wszystko po staremu.