sobota, 9 stycznia 2010

4

robię wszystko, żeby nie bolało mnie serduszko, a i tak czuję się koszmarnie. piekę dla m torcik z salmiakowymi rybkami, żeby potem zawiózł go mój tata, bo ja nie dam rady, chowam się pod kołdrą w dinozaury i czekam aż poczuję się chociaż odrobinę lepiej. 
lepiej wcale nie przychodzi, mimo masy tabletek, miłych seriali i dobych wiadomości (nowa płyta liars już zaraz!). są też trochę smutne telefony, albo po prostu ja jestem teraz przerważliwiona. 
nie mam ochoty iść spać, boję się, że obudzę się o 5 przerażona, bo jestem świadkiem bardzo brutalnego morderstwa ellen page. /są też dobre sny, w których jestem najprawdziwszym surferem i przeżywam wspaniałe przygody/
potrzebuję teraz dużo słów otuchy, ładnych filmów i wyrozumiałości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz