poniedziałek, 25 stycznia 2010

10

nawet jeżeli wszystko kończy się sto razy lepiej niż mogło i da się udawać, że jest w porządku, to i tak nie omijają mnie smuteczki i upokorzenia.

(i chyba jednak jestem emo nastką, jeżeli wzruszają mnie piosenki słabych lesbijskich zespołów. cały czas strasznie przegrywam, zastanawiam się kiedy wreszcie zacznę wygrywać, bo jestem tym wszystkim bardzo, bardzo zmęczona)


2 komentarze:

  1. ja mam mentalnie teraz jakieś 15! kto mnei zrozumie, chyba tylko morrissey ;___; klub pęsjonarskich serduszek

    OdpowiedzUsuń