z tej okazji, że ostatnio trochę czuję się jak czternastolatka (i słucham fiony apple, koniecświata) postanowiłam założyć blogaska, juhu! znów lepiej mi się żyje w internecie, całymi dniami oglądając na zmianę dextera i how i met your mother (nie sądziłam, że kiedykolwiek będzie mnie to śmieszyć), marzę o wycieczce na zimny koniec świata (islandia), boję się zmian, ale trochę ich potrzebuję. plany na dziś/jutro: mniej stresu, więcej melisy z pomarańczą, więcej ffffound.com (ulubione na dziś: http://ffffound.com/image/5a879d29d77b4a468b868bb2db58958330a05d97), upiec muffiny.
może powinnam zacząć do nowa, wyznaczając sobie takie właśnie proste cele, nic bardziej skomplikowanego, żadne studia, żadne dramaty (chciałam dziś uszyć na poduszce napis let's stay together, ale teraz mi smutno i już tego nie zrobię).
+nie umiem wymyślić sobie statusu na fb częściej niż raz na dwa tygodnie, więc nie wiem jak wyobrażam sobie pisanie blogaska (pomijając fakt, że z pięć lat temu zapomniałam po co to się robi)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz